Karkonosze IV/08 2008-03-23 22:58:01

Dziś rozłożyliśmy mapy i zaplanowaliśmy najbliższy wypad w Karkonosze. Znów Szklarska-jeszcze rok temu mówiłam, że nie jeździmy dwa razy w to samo miejsce. Filip na mapie bezbłędnie rozpoznał „przystanek PKS” i Zamek Chojnik. Od niego zaczynamy na wyraźną prośbę Fila. W drodze powrotnej wpadniemy krótką trasą od parkingu do Wodospadu Szklarki. Tylko po pieczątkę z Kochanówki. Bo tym razem zbieramy pieczęcie z jednej strony mapy. Rozpisaliśmy trasy na:

Dzień pierwszy: jw. Chojnik i Wodospad Szklarki

Dzień drugi: Zaczynamy od Wodospadu Kamieńczyk przez Halę Szrenicką na Szrenicę i na dół wyciągiem do Szklarskiej.

Dzień trzeci: Pod Łabski Szczyt i ponownie na Szrenicę – mają tam pyszne domowe ciasta! I znów wyciągiem na dół.

Dzień czwarty: Z Przesieki do Odrodzenia i Przełęcz Karkonoską – najdłuższa trasa i pewnie najbardziej męcząca, bo schodzimy a nie zjeżdżamy z powrotem.

Ciekawe jak to będzie z realizacją planu. Nie mam zamiaru się spinać i wypełnić go, na 100% ale byłoby cudownie gdyby nam się udało. Poprzednim razem w lipcu-wszystko było na żywioł. Wstawaliśmy rano i podejmowaliśmy decyzję. I tak uważam nieźle nam poszło. Wodospad Szklarki pieszo ze Szklarskiej, Chojnik, Szrenicę wyciągiem i Śnieżka.

Patrząc dziś na mapy, doszłam do wniosku, że jeszcze jeden wypad w Karkonosze – raczej w okolice Karpacza i możemy ruszać w kolejne części gór. Będziemy musieli wrócić jeszcze do Kotliny Kłodzkiej, bo poprzednim razem, Filo miał 2,5 roku - tylko podziwialiśmy widoki i uskutecznialiśmy długie spacery. A teraz czas na trasy po górach. I Bieszczady. Kolejność dowolna. Jeszcze Góry Świętokrzyskie i za dwa lata pewnie wylądujemy w Tatrach.  

Chciałabym móc częściej wyjeżdżać. Filip też.

skomentuj (0)

ha ha 2007-09-05 22:48:34

Jak to się wszystko zmienia...
Jeszcze miesiąc temu niepewne wyniki badań, kolejna biopsja, kontrolne badania hormonów, duperele ... a dziś? Nowa praca! Spełnienie! Nowy samochód! Sponsorowany przez nowego szefa (po 3 tyg w pracy). A do tego, telefony z propozycjami.
Mam prowadzić szkolenia wdrożeniowe w firmach z programu księgowego, który sama swego czasu zakupilam. Czy się zgadzam? OCZYWISCIE! oraz czasem poprowadzić sesje informacyjna o programie. HA!
A do tego, księgowość stowaryzszenia znajomej, a do tego wprowadzam na rynek zupelnie innowacyjny produkt. A do tego Mlody Czlowiek poszedl do przedszkola. A poza tym wszyscy moi znajomi na hurrra sie zenia i mężatkują. No po prostu, dzieje sie!
No i A. sie odezala w koncu i bylysmy z chlopakami w zoo. Pawel znalazl kobiete Swego zycia (akceptuje po raz pierwszy Jego wybor. Mam wrazenie,z tym razem trafil w 10).
No i cala resyta pryzsmakow i pryzsmacykow, ale wlasnie dyiergam syalik dla Do i nie badyo moge sie skupic na tzm co pisye.


pz sz
uszpiam Mlodego, musialam wzjsc na chwile y pokoju, bo yapomnialam dokumentow,
Filip-gdzie poszlas mamuchna?
ja- miales chyba spac????!
Filip-Kobieto! No nie mozesz mi po prostu normalnie odpowiedziec?
ja- co prosze????????????????
Filip- no nie mozesz tu po prostu przyjsc i mi normalnie odpowiedziec, tylko mnie wkurzasz tym tonem.
ja-(musialam pojsc i wycalowac i wysciskac i przeprosic,ze taka wredn franca czasem jestem)

py sy2 mamy kotka.

skomentuj (4)

ech ... 2007-07-31 22:43:29

domek z kart sobie zbudowalam, to mi sie sypnal - dluzej trwac nie mogl, na tak malo solidnych posadach. Przede mna kolejna biopsja i nowe badania. Seriami, tasmami. Ciagami calymi. Nie uzalam sie, ale spisuje, bo z pewnoscia nie zapamietam.

skomentuj (0)

do cholery!!! 2007-07-01 00:15:14

Czy ktoś mnie wreszcie zaprosi do Filharmonii? Albo chociaz Jaracza??

ps
oczywiscie, ze chodzi o mezczyzne, wysokiego, przystojnego,pieknego, inteligentnego, z poczuciem humoru ... cdn ...

skomentuj (2)

ALARM !!! 2007-06-23 15:08:57

Po ponad poltorarocznym totalnym celibacie, spogladam zatrwozona na horyzont ....
Widze tam niebanalnego mezczyzne.
Zobaczymy co tam bedzie za kilka tygodni. Pewnie znow zachod slonca...ech...

skomentuj (2)

wróciliśmy 2007-04-26 09:06:27

Wrażenia z podróży powoli będę opisywać na fotoblogu Fila. Tam łatwiej, bo opisy będą się świetnie komponowały ze zdjęciami. Bardzo proszę bez surowej krytyki naszych artystycznych dokonań, dopiero uczymy się robić zdjęcia. Ale jako, że ćwiczenie czyni mistrza....

skomentuj (1)

zakupy 2007-04-16 06:24:17

tak,tak ... obkupilismy sie!
Podczas ostatniej wycieczki obiecalam Ci Synku,ze nie pojedziemy na następną bez aparatu. No i jest. W promocji, bez bajerów, ladne cacuszko. Pomyślałam sobie,że najpierw nauczymy sie robić zdjęcia takim oto skromnym sprzętem, a później ewentualnie zainwestujemy w elegancki aparat z prawdziwego zdarzenia. Nie doceniłam Cię.
Wczoraj na spacerze-między koparkami i spychaczami-trafiło się kilka cudnych fotek maminych. Potrzebowałeś zaledwie 48 godzin na zapoznanie się z guziczkami. Twój entuzjazm był i jest wspaniały. Nie mogę uwierzyć w to,że ktoś robi mi zdjęcia. I to jakie! Moje czoło na tle błękitnego-bezchmurnego nieba-bezcenne...
Na tę okoliczność założyłam foto bloga-zobaczymy czy nam sie to przedsięwzięcie uda. Przed nami kolejny wypad-park jurajski koło Ostrowca Świętokrzyskiego.
Zatem ... do zobaczenia.

ps-wysyłanie zdjęć na mejle trwa zbyt dlugo-foto blog to swietna alternatywa!

skomentuj (2)

ja-desperatka 2007-04-01 15:02:24

załamanie nerwowe przechodzę. Rzucam mięsem na wszystkie możliwe strony. Mam dość, piękna wiosna za oknem, w porywach nawet lato-a ja pracuję jak dziki wół.
Pocieszacze?
Syn-bezsprzecznie, nniezaprzeczalnie, niemiłosiernie i nieustająco..
Mężczyźni-na wiosne im odbija, na szczęście miłe wyrazy sympatii tudzież zainteresowania z ich strony trafiają w próżnię. Tego mi jeszcze trzeba... Miłosna będę za pół roku. Jak będę mniej zapracowana...

Tylko ten dziki seks wciąż mi po głowie chodzi...

Daga,gratuluje zakupu mieszkania-ja musiałam plany przełożyć z powodu totalnego braku czasu.

Monia-gratuluje fantastycznej pracy i flata w wymarzonej dzielnicy! Zarabiasz teraz tygodniowo tyle ile przecietny Polak w miesiąc. Pieknie jest!

Dvd ... bądź dla siebie mily na wiosne.

skomentuj (0)

dzisia powiedziane 2007-03-19 22:19:29

Babcia: niu niu Filipek!
Filo: Nie mow tak, bo dam ci w dupe! wypowiedziane z gleboka zmarszczka na czole symbolizujaca bezgraniczna zlosc.

Terroryzator.

skomentuj (1)

nie znasz mnie, nie oceniaj mnie ... 2007-02-01 23:15:30

siedze w saloniku leśniczówki. Wokół mnie poroża i inne łupy myśliwego. Słyszę jak skwierczy w kominku mokre drzewo(wiem Marku-drewno). Sama je tam wrzuciłam. Porąbał jakiś obcy mi mężczyzna. Za knem dość gęsty las, pokryty bielusieńkim śniegiem. Widoczność na kilkaset metrów. Trochę to przerażające. W telewizji romantyczna komedia. Czasem fajnie się odmóżdżyć. Siedzę rozparta wygodnie w głębokim fotelu. Nogi oparte na stoliku, na którym dogasa świeca. Palę papierosa. A właściwie to jednego za drugim. Patrzę w przerażające okno bez firanki,chyba specjalnie po to by się bać. I myślę .... o tym jak wziąłeś moją twarz w Swoje dłonie, zdecydowanie przyciągnąłeś mnie do siebie a potem pocałowałeś tak pięknie. I myślę o tym, że to zdarzyło się naprawdę. I o tym śniegu, który spadał nam na głowy. I o koniach całujących Wasze rękawiczki. I o tym, czy kiedy skończy się film, nie będę bała się podejść sprawdzić czy na pewno zamknęłam na klucz drzwi.

A później,kiedy już leże obok mojego małego mężczyzny myślę też o tym,że pracuję przecież po 15 h na dobę, żeby móc spełniać marzenia tego, dla którego ja jestem jedyną.

skomentuj (2)

po powrocie.... 2007-01-30 22:49:34

Przepraszam Cię Synku za swoją głupotę .... Wybacz mi.



skomentuj (0)

? 2007-01-07 19:10:21

Czy mężczyźnie można wierzyć na słowo?

skomentuj (2)

wspólnych podróży ciąg dalszy 2007-01-03 16:26:05

Zaplanowalismy kolejny "maly" wypad we dwoje.
Koniec stycznia,na 3-4 dni Uwielbiam te nasze wycieczki. Chyba kupie nam piekny zeszyt gdzie bedziemy prowadzic "Dziennik Malych Podróżników". Wspaniale jest.
ps ciku ciku wciaz nie odebrala gwiazdkowo-imieninowego prezentu. Małpa.

skomentuj (0)

szczęśliwości ciąg dalszy 2006-12-25 23:55:00

"Kochanie powieś to tam, proszę" powiedział dwu i pół latek do Swojej Babci. Jesteś niesamowity. Doskonale wiem skad bierzesz te teksty ale i tak mnie zaskakuja kompletnie! Albo ... "No piekne zrobilas ! Wlozymy do puszki!" To o moich ciastkach, tekst ma juz kilka miesiecy,ale chyba nie zostal tu jeszcze spisany.
Ja: Jak wygladam?
Filo: Moze byc.
Ja: a moze chociaz troche ladnie?
Filo: moze tak, moze nie.
Ostatnio bardzo lansujesz Synku "Czerwony traktorek". Jak nie moge sobie z czyms poradzic to przybiegasz z pomoca i wolasz " ciagnij traktorku! Czerwony! Ciagnij!" Ladnie mowisz Dzien dobry, dziekuje Panu bardzo - szczegolnie do tych, ktorzy zatrzymuja sie przed przejsciem dla pieszych.
Poniewaz przezywasz teraz okres buntu trzylatka zostales mianowany Prezesem vel kierownikiem. Ale na szczescie juz niedlugo Ci przejdzie. Hormony ludzka rzecz,tez kiedys spac musza.
Wesolych spoznionych swiat wsystkim.
Mam nadzieje,ze prezenty nikogo nie rozczarowaly.

ps. miernikiem zadowolenia Filowego z otrzymanego prezentu byla dlugosc zapadnietej ciszy po otwarciu opakowania. Jak mniemam najbardziej spodobal sie traktorek. Kocham Cie synku. Kiedys Ci powiem,ze prezenty kupowalam Ci w smyku i empiku.

skomentuj (0)

jest wspaniale 2006-11-13 22:36:55

aż szkoda sie chwalic,zeby nie zapeszyc. Zarabiam, planuje, marze,spelniam, wedruje ...
Dzis nurkowalismy w wannie. Ja w kostiumie, Filo na waleta. I slysze - mama w takim nie bedzie plywac. Ja na to,ze i owszem-bede. No dobra, zgodzil sie laskawca. Hym...faktycznie, wygladalam jak mala orka -ale w sumie calkiem niegrozna przeciez...

Zbyt wiele sie dzieje a brak systematycznosci wymusza na mnie streszczenie.
Otoz ... jestem szczesliwa, ot tak po prostu. Mam wspaniale, pyskate, madre i cudowne dziecko. Dzis babcia mowi - gotujemy pomidorowke. A Filo na to, a dlaczego? TWOJE PIERWSZE DLACZEGO!!!!Teraz to dopiero bedzie fajnie. Dlaczego, a po co? Oczywiscie wzielo sie z reklamy koncentratu pomidorowego czego Mlody nie ukrywal. Od razu dodal, a dlaczego? W tewewizji tak mowia. :D

Kocham tego urwisa jak nie wiem co ...
Mezczyzny brakuje mi z pobudek czysto egoistycznych wiec oddaje sie budowaniu domkow z kocykow, podrozom wspolnym w swiat szeroki - mamy za soba piekny wypad do Kotliny Klodzkiej - tylko we dwoje, cale piec dni, wspaniale bylo.

A najlepsze jest to,ze Mlody rosnie na wspanialego mezczyzne. Wszystko mu sie w mamusi podoba, mama najlepiej gotuje i w ogole nikt mamy nie przebije. Sie kochamy!

Dzis juz koniec, bo to przerwa w pracy byla tylko, tak tak, siedze na dwoch komputerach, na jednym ksieguje na drugim zartuje ... Ale sa z tego pieniadze, a sa nam potrzebne, bo mamy duzo duzo duzo marzen do spelnienia.

Nie wiedzialam,ze moze byc tak pieknie....

skomentuj (1)

zmiany 2006-07-25 13:09:28

Życie pełne jest niespodzianek, trywialne to acz ... prawdziwe. Paweł wyraził chęć zakupu wspólnego mieszkania - niby żart, ale - będziemy żyć na kocią łapę przy czym mogę założyć sukienkę ślubną.
ZMIENIAM PRACĘ !!!! Nie mogę wciąż w to uwierzyć, bo to praca tak wspaniała (vide-pensja !!!), że szok!
Filuś mówi już tyle słów, że nie jestem w stanie ich zapisywać, ale co najlepsze z ostatniej chwili to:
- jak masz na imię? Geniusz!
- gdzieś Ty się tak wybrudził? Na Grillu.
- gdzie śpisz? U baci w pokoju, tam! CAŁE MAŁE ZDANIE!
Jesteś dużym, wciąż niegrzecznym chłopcem, mówisz na siebie dzidziu a na auta "opaki" (chłopaki). Mama od 3 dni żyje w nieustajacej euforii i to widać gołym okiem. Daguś przyjedź choć na chwilkę, wyściskam Cię i jedź w cholere z powrotem.

skomentuj (3)

... 2006-07-06 09:29:37

Bywają dni kiedy brakuje mi mężczyzny, ale takiego poważnego, odpowiedzialnego i ... mądrego, dojrzałego, wysokiego, z poczuciem humoru, i z imponującymi zwojami mózgowymi. Ech ... w dupie się przelewa. Ale przecież co innego mi pozostaje jak zamnknąć powieki i oczyma wyobraźni widzieć ideał o wzroście powyżej 185 cm i z pozostałymi przymiotami? Moge? A pewnie, że mogę. Howgh ... samcom tego świata ...

Synku, Ty piorunku ognisty do potęgi entej. Jak ja Cię kocham Ty istoto nadprzyrodzona, Ty żarówko ( od ciągłego jarzenia się, czyli permanentnego uśmiechu). Chciałam tu napisać jak spędziliśmy urlop ale co tam. Nie ma o czym gadać, było wspaniale, całe dwa tygodnie tylko Ty i ja. Co prawda nawet nosa nie wyściubiliśmy poza granice naszego województwa, a co tam, nawet miasta, ale i tak były to piekne i owocne dwa tygodnie. Wreszcie śpisz sam, wyprowadziłeś się ode mnie i to bez użyciaśrodków doradczych z mojej strony. Po prostu pewnego dnia, powiedziałeś: Fisiu tam, pać". A proszę Cię bardzo !!! Jestem z Ciebie bardzo dumna Kochanie. Jesteś moim największym skarbem na świecie. Ale Ty przecież doskonale o tym wiesz! A Daguś jak wróci to Cie nie pozna !!!

PS najważni8ejsza wiadomość z ostatniej chwili, mówisz KO CHAM, bardzo wyraźne i bardzo miłosne. Już nie okam. Yh, łza w oku się kręci.

skomentuj (2)

hym... 2006-05-20 09:04:02

Pod groźbą pisane ....

Więc tak ... Młody Człowieku, zrobiłeś Swoją pierwszą MEGA kupe do nocnika, fakt godny odnotowania, bo ...
Ja- Synku, jaka piekna kupa-mama jest z Ciebie taka dumna, ale radocha
Filo- (patrzysz na mnie dziwnie)
Ja - no piekna kupa, taaaaka duża i prosto do nocnika!
Filo- bleeeee!!!!
Koniec dialogu.
Używanie nocnika wiąże się z pewnym rytuałem - narobienie do urządzenia z kaczuszką, pozbycie się zawartości, czyli przekazanie kanalizacji miejskiej, spuszczenie wody ( po 3 podejściu spłuczka popsuta, przez to Twoje "Fisiu sam, sam!"), umycie nocnika pod prysznicem, wytarcie nocnika do sucha.
W celu wytarcia do sucha, prezeznaczona została konkretna szmatka, ale Tobie zwykła szmatka nie w serek, więc niewiele myśląc z pobliskiej pralki, wyciągnąłeś mamusiny podkoszulek i komisyjnie wypucowałeś tron. Nie mam żalu, najwazniejsze, że jesteś samodzielny.
Sam wchodzisz do wysokiego drewnianego krzesełka, sam do wózka, przez przednia szybę co prawda, ale jak już bedziesz korzystał z auta, myślę, że tego błędu nie będziesz popełniał.Sam jesz bakusia, drugie danie i inne produkty spożywcze o konsystencji stałej.

Dziś jedziemy do Dziadka. Ponoć stoi huśtawka z dwoma miejscami - całe szczęście, bo ja wiem jak wygląda okupacja huśtawki i biedny Jasio nie miałby okazji skorzystać. Jest też piaskownica, więc śmiało Ci mogę powiedzieć, że jedziesz do raju.
Kochanie muszę to tu napisać, bo kiedyś, jak już będziesz dużym facetem, to pewnie trudniej mi będzie wyrażać uczucia - ale jesteś piękny. Złośliwy, pyskaty, awanturnik - ale piekny. Mały Człowiek, który potrafi rozbroić mnie jedną miną. Wiesz jak ze mną pogrywać. Nie potrafię się na Ciebie złościć, bo kiedy tylko ja podnoszę głos Ty doskonale wiesz, w którą strunę uderzyć. Zawsze moja złość kończy się wielkim śmiechem i tarzaniem po podłodze. Atakujesz znienacka i zupełnie w nieoczekiwany sposób. Gdybyś działał według konkretnego szablonu, wiedziałabym jak reagować, ale niestety, zaskakujesz mnie każdego dnia, w każdej możliwej sytuacji i ja się poddaję. Nie mam szans z takim przeciwnikiem. A Twoje przechylanie głowki i podpieranie brody, przy tym słodkie oczka i pokazywanie ząbków na dole to już mnie w ogóle rozkłada na łopatki. Kocham Cię Synku, Ty wiesz jak, bo jak Cię ściskam, to aż żeberka Ci trzeszczą.
I pamiętaj, mama nigdy Cię nie zawiedzie, możesz mi zufać i wspaniale jest mieć świadomośc, że to już powoli do Ciebie dociera. Bo mówię Ci o tym, ale też pilnuję się i staram najbardziej na świecie, żebyś miał tą świadomość sam z Siebie, żeby to co robię , robimy razem - dawało Ci tą pewność. Ech, wciąż uczysz mnie życia na nowo.

PS- i mam głęboko w poważaniu miny tych wszystkich Pań w Kościele, które nie mają zupełnie zmysłu artystycznego i nie potrafią docenić Twoich pięknych piruetów, obrotów, jaskółek i podskakiwania w idealnej zgodzie z rytmem, kiedy podczas mszy, na dźwięk organów tańczysz. Jestem z Ciebie dumna. I z tego, że ładnie klęcząc jak tylko wchodzisz do Kościoła, składasz słodko rączki i mówisz"Amin". A jak ministrant dzwoni podczas Eucharystii Ty na cały regulator wołasz "DZYŃ DZYŃ". Mama też tak robiła i Pepe też tańczył i kocham Cię za to, że jesteś wyluzowany i pewny Siebie. Ach - mój Syneczek!

Twoja mama.

skomentuj (7)

i jeszcze ... 2006-05-05 14:24:44

no masz, no nie i ach (na haslo a jak kochasz mame ?)

skomentuj (2)

Filo 2006-05-05 14:08:47

Filo, Filuś, Filutek, Fizio, Fisiu,Filet, Filecik, Mlody Człowiek sam o sobie Fisiu ...

Skończyłeś Synku 2 latka (27.IV). Piękny wiek. Wciąż masz mega pozytywne nastawienie do świata, tak bardzo gorliwie przeze mnie pielęgnowane. Kiedykolwiek i w jakimkolwiek kontekście bym nie spytała "dasz rade"? Niezmiennie słyszę odpowiedź "TAK".
Słowa (przynaglona przez Ewę Ciku Ciku musze odnotować, bo faktycznie opuściłam się okrutnie):
A-am + alarm, ato(auto, Asia ( na mamę i na ciocię, oraz na piłke do nogi, która dostałeś od Cioci Asi)
B- bacia, bach, buzi, bejbe, Basia ( również na koparki, bo dostałeś od Basi), brama (namiętnie z klocków budowana i rozbierana, budowana i rozbierana - i tak 30 razy dziennie), bodzio ( buty)
C- ciku ciku (cukierek), ciocia, ciako (ciastko, ale tylko te pieczone przez mamusię zasługują na to miano ! reszta to ciku)
D- dodo + dom, dasz, dawaj dawaj ( na boisku w roli kibica), do bou ( do boju), dziki ( dzięki)
E- Ewa (ta od ciku ciku), Ela, ej! (wołając mame :D), eo eo (policja, straż pożarna i inne sygnalizatory świetlno-dźwiękowe), ech (jak już Ci jest bardzo ciężko
F- Fisio, Fisiu, Fu (kupa, te pieskowe na spacerze to FU!!!!)
G- grraa + gili gili ( robione dzieciom w poczekalni przychodni, kiedy nie mają maluszki butków ino tylko skarpetki)
H - hmm
I- idzem idziem ( idziemy idziemy), ić (idź)
J- jejeje ( ojejku)
K- kto to? (na dźwięk pukania do drzwi), koki (korek do wany)
L- lala
M - musi (mamusia), masz, myniu myniu ( myju myju), miniu (moje),miś
N- no! (wystepuje tylko z wykrzyknikiem), nie, nie ce (nie chce)
O- okam (jako określenie miłosci czyli kocham, a także jako mleko - hmmm, zastanawiajace), oć (chodź)
P-paś (piach) , pać ( spać), pasio (paszła), pić
R- he - czekam z niecierpliwością kiedy tu się coś pojawi
S- siaść ( usiąść),
T - tatu ( tatuaż mamusi)
U-ułaga (uwaga)
Z- zajaź, zaź ( złaź)
Na pewno o czymś raczyłam zapomnieć.

Kocham Cię faceciku mój najpiękniejszy na świecie, ale jak mnie jutro znów wygonisz z łóżka cwaniaczku o 4:45 to jakl nic się zemszczę.

Twoja Mama.

skomentuj (0)

nowe powiedziane 2006-02-25 09:39:16

- O! patrz - nieco zdeformowane ale cudnie brzmiące
- pan siusiu - na kazdego kto wchodzi do śmietnika pod naszym blokiem
- pan fu- czyli, pan robi kupe w śmietniku pod blokiem ... hmmm
- siusiu - jeśli widzi, że pali się światło w kibelku :)
- oć - czytaj chodź, pełnym zdaniem będzie "mama Asia oć"

Wczoraj pięknie Synku zakupy rozpakowałeś - chlebek do pojemnika na miejsce, Swoje mleczka i kaszki do szafki, kawe również, jogurciki na blacik przygotowane do schowania do lodówki. No pomagier jesteś pierwsza klasa. Nawet przedpokój potrafisz odkurzyć. Który dwulatek (niespełna) podjął by się tak ciężkiej pracy fizycznej??? Tylko mój Syneczek. Kocham Cię Gryzeldo najmocniej na całym świecie,

Tylko Twoja Mama

skomentuj (4)

... 2006-02-11 09:13:11

Jest tak pieknie, bialo i coraz widniej. Moj Synku, mówisz już tak wiele i tak niezrozumiale, że postanowiłam zapisywać te Twoje kwiatki. Mama ma się cudnie, bo najważniejsze to zmienić nastawienie. Ale jak Cię kiedyś zjem z tej miłości mojej matczynej nie do opisania, to nie miej mi za złe. W sumie ... wielka miłość, ta najgorętsza zazwyczaj objawia się agresja - narzeczony zabił narzeczoną, bo tak ją kochał, narzeczona przejechała narzeczonego, bo z miłości, żona rozbiła mężowi butelke na głowie - a ja Cię po prostu zjem, w piżamce, tak jak stoisz, nie będzie bolało. Obiecuję.
Ach ... operacja nie jest konieczna ale wielce wskazana. Same sprzeczności. Mam to tak generalnie w dupie i po ludzko-babsku olewam.
Mój Przyjaciel M(P) jest ze mną związany już na całe życie jakimś tajemnym paktem. Nie pamiętam, żebym coś kiedykolwiek podpisywała, ale jak to jest, że On jest zawsze wtedy kiedy potrzeba. Mało tego, zawsze mówi to co ja właśnie chcę usłyszeć. Czy tego właśnie uczą na socjologii ? Nie zdaje mi się. I żeby tego wszystkiego było mało, zabiera mnie ... samotną matkę do kina. Chyba, żebym nie zapomniała jak to jest. Ma takie dobre serduszko i jest litościwy. Ha.
W styczniu kazali mi wyznaczyć urlop latem. Więc wyznaczyłam. Ostatnie dwa tygodnie sierpnia. Tak sobie pomyślałam, że może Mlody pójdzie do przedszkola więc fajnie byłoby z Nim pobyć zanim puszczę Go na głęboką wodę. Ciekawe czy jak będzie mi robił w przedszkolu "pa pa" to czy bedzię mówił "mama" czy "Asia" jak mnie woła w tej chwili. Zresztą, ze słowniczka Mlodego Człowieka:
- co to - każdego dnia, każdej chwili, w każdej minucie swego życia, to chyba Jego mantra
- to nie, to nie !!! (przy zmianie kanałów TV, rządzi sie na całego - samiec jeden)
- tu (pokazując w książeczce postaci z muminków)
- pa
- cześć
- zaraz -wróciło do łask po 3 miesięcznej nieobecności
- nóż - dużo czasu spedza w kuchni
- si - gorace
- ziuziu - zimne
- AM !!!!
- gał gał - gałganek
- ssssssss - tak robi wąż
- ko ko ko ko - kurka
- graa - stojąc obok komputera i błagając o włączenie Małysza, towarzyszy temu błagalny ton i mina - uwaga, zaraz będę w rozpaczy!
- bacia - to jest najlepsze - babcia
- pepe - od wczorajszej nocy - kiedy to przyjechał mój brat a mój Syn po raz pierwszy powiedział pepe - a potem nastapiło zdanie: pepe, opa opa(na rączki) graaa - bo zawsze jak przyjeżdża mój brat, bierze Młodego na kolana i grają w Małysza.
I tysiące innych zwierzątek, przedmiotów, których nie umiałabym zapisać fonetycznie. Dziwne te Młodego słowa, ale cudne, słodkie, piękne, pierwsze i ... moje.
Ach, jaka ja szczęśliwa mama jestem.
Mam pracę.
Nie mam raka.
Żałosną pensję.
Te same buty zimowe od trzech lat (albo i czterech).
Włosy ścinane własnoręcznie męską maszynką do włosów.
Ale mam istotke, która budzi mnie w środku nocy mówiąc szeptem: "mama mama", i pokazuje mi, że mam przykryć kołderką najsłodsze stópki świata. Ach zjem jak nic.

skomentuj (3)

biopsja 2005-12-21 09:00:14

Nie martwie sie poki nie zrobie badania, nie martwie sie na zapas poki nie zobacze wyniku. Generalnie ... juz gorzej byc nie moze chociaz ostatnio tak dobrze mi bylo. Ech ..
Cale moje szczescie,ze nie mam teraz przy sobie faceta, ktoremu musialabym nieudolnie tlumaczyc sama nie wiem co z puenta,ze chce byc sama, bo mam cos do przemyslenia.
W sumie wytna co trzeba w najgorszym razie i moze dzieki temu miarka na wadze wskaze nieco mniej. O jaa... fajnie by bylo.
Mlody jestes grzecznym chlopcem? "Niee" :D Kocham Cie Synku za Twoje "Niee" i "Tak", ktore uskuteczniasz od dzisiejszego poranka.
Przyjacielowi dziekuje za program "odchamiajaco-kulturalny" (vide: kino niezalezne).
Monia kocham Cie za Twoje gadulstwo.
Dawno mnie nie bylo, malo czasu, chaos, mnostwo zmian i w sumie brak potrzeby informowania o tym monitora, tudziez klawiatury.

Kocham Cie Synku, Ty Pierunku Ognisty, najwspanialszy, najpiekniejszy, najmadrzejszy na swiecie, ktory pozwalasz byc mamie coraz lepszym czlowiekiem.

Twoja Mama (z bonusem o srednicy 2,5cm).

skomentuj (5)

szczęście nigdy nie trwa wiecznie.... 2005-10-08 09:39:36

No cóż ...
Liczyłam się z tym. Jestem w wielkich opałach,ale jakoś to wszystko idzie do przodu. Jak długo da się unikać odpowiedzialności za swoje czyny, tak długo będę żyła iluzją, że problemów nie mam. Ale nie zasypiam spokojnie ani jednej nocy ...
Znów chudne- to niewątpliwy plus posiadania problemów.
Boję się modlić. Ide do Kościoła i czuję się grzesznicą nad grzesznicami. Stoję na końcu. Patrzę na Ołtarz i ... boje się, że dosięgnie mnie gniew Boży. Wstydze się swoich grzechów, to ślad nikły po skrusze, ale też ... wiem,ze dalej grzeszyć będę, bo innego wyjścia nie mam.
Znów ktoś się pojawił, a ja znów utwierdzam się w przekonaniu, że żaden mężczyzna nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom. Kiedy ja do cholery przestanę być taka dumna!!! Ale tylko dlatego, że sama nic nie mam, nie mam zamiaru zadowalać się byle czym. Bez obrazy dla nikogo...
Nie nadaję się do związków damsko-męskich. Jedyne co mi wychodzi w tym układzie sił to macieżyństwo i póki co, przy nim pozostanę.

Synku, Ty jesteś tak neisamowitą ISTOTĄ, że jeśli ktoś w Boga nie wierzy - to jesteś dobitnym dowodem na Jego istnienie. Uwielbiam Twoje "co to" 40 razy na minutę. Kocham Cię jak zawsze, bardzo mocno, bardzo zaborczo, bardzo stanowczo, bardzo konsekwentnie, bardzo zachłannie. Bóg miłuje Swoje grzeszne baranki, skoro wynagradza je takimi CUDAMI ISTNIENIA.

Kocham Cię Synku,
Twoja mama.

skomentuj (7)

.... 2005-09-01 17:57:48

jestem szczesliwa!!!!!!

Ciekawe jak dlugo tym razem... ale chce juz tak zawsze.

Kocham Cię Synku

Twoja Mama

skomentuj (4)

....alfabet... 2005-08-20 12:04:15

Twój Synku

A aborcja, na którą namawiali mnie wszyscy,a której nie zrobiłam;
B bieganie, bo chodzenie to przezytek;
C cmoki, wysylane na odleglosc;
D DOM;
E emocje, silne, skrajne, niepojęte;
F figle;
G głód, buzia Ci się Synku nigdy nie zamyka am i am;
H hmm, H jak heroina-jestem od Ciebie uzależniona;
I istotka;
J jedyny na całym świecie i na całe życie;
K kocham Cię;
L lekarstwa;
Ł łóżeczko, łóżko;
M MIŁOŚĆ !!!
N nienasycenie Tobą;
O odpowiedzialność;
P priorytet, którym dla mnie jesteś:
R radość, z obserwacji Twoich poczynań;
S szczęście, bez Ciebie nie byłabym szczęśliwym człowiekiem;
T TY!!!
U ustępstwa, na które ide z życiem, bo Ty ...;
V vw;
W więzy;
X jak niewiadoma dnia jutrzejszego;
Y yeti-klucze, Twoj ostatni gadżet;
Z zawsze razem!!!!

Mój

A alienacja;
B beznadzieja;
C cierpliwość a raczej jej brak;
D do dupy to wszystko;
E euforia (trwająca 3 minuty- i tak rekord w tym miesiącu);
F frustracja;
G godzenie się na półśrodki;
H heroiczna walka o coś co mi się i tak nie należy;
I ironia losu;
J jakość, niski poziom jakości mych poczynań;
K klucie w sercu, uporczywie przypominające,ze jednak sama ...
L lenistwo;
Ł łąka-Ty (którego nie ma i ja-piękna wizja, glupia baba ze mnie);
M miłość (ale nie ta macieżyńska) totalny jej brak;
N nienasycenie zapachem męskiego ciała;
O ochota na ... ach ... na wszystko (widze uśmiech czytającego);
P prośba o spełnienie marzeń;
R radość ma zabita słowami;
S seks ...
T teorie, które kłade sobie do głowy, jakoś tzreba sie oszukiwać;
U uwaga, ktorej potrzebuję;
V vw
W wiara, brak;
X hmm, taki jeden ... dla mnie to nie jest niewiadoma dnia następnego. Doskonale wiem co jutro będzie.Nic nie będzie;
Y yyyhhh,zaskoczenie, krótko trwało;
Z znowu.

Pomysł zaczerpniety od crh.

Mam dość.

Twoja mama (niezrównoważona emocjonalnie).


skomentuj (5)

wrrrrr !!!!! 2005-08-19 17:03:45

Zadzwoń, powiedz, że chcesz, możesz i Tobie też się chce napić, odstresować, pośmiać, powygłupiać i takie tam.

Mam zły dzień, trwa on od dni kilku,ale dziś się okazało, że nawet związki bez zobowiązań potrafią dać po dupie.Czego by tu jeszcze spróbować?
Nie potrafię być z nikim. Na żadnych normalnych zasadach. Nie ptrafię zbudować podstaw dla związku. Nie mogę znależć klucza do szczęśliwego zakończenia. Hmm, chciałabym mieć do kogo sie przytulić, kto nie komplikowałby mi życia. Spędzał ze mną czas i nie wtrącał się do wychowywania Ciebie Synku przeze mnie. Czy wymagam zbyt wiele? Czuję się taka cholernie niezrozumiała przez otoczenie. Czemu wokół mnie tyle konfliktów, nieorozumień. Już to tyle razy przerabiałam. Ludzie odbierają mnie zupełnie inaczej niż powinni.
Przecież ja już od tak dawna kruszę skorupkę. Nie jestem juz taka twarda jak kiedyś. Otwieram się znowu na nowe i to co będzie. Ale nie szukam do cholery ojca dla mojego dziecka tylko faceta dla siebie!!! Czemu to takie nieosiągalne. Wiem, mówiłam,że już szukać nie będę. Ale skoro wiem, że są na świecie jeszcze MĘŻCZYŹNI to czemu sie poddawać? Jakos nigdy nie potrafiłam usiedzieć na miejscu i czekać,aż coś samo przyjdzie. Nie wiem co robić.
Na szczęście zaraz utonę w całuskach.

Strach we mnie, że już zawsze tak będzie, że ta niesamowita Twoja miłość Synku musi być okupiona moja samotnością. Poważnie bardzo zcęsto o tym myślę i zawsze nasuwa mi się ten sam wniosek.

Twoja mama.

skomentuj (1)

w dwóch odcinkach 2005-08-18 09:54:34

1 ...

Do Ciebie
Nie potrafię tu napisać co myślę i czuję, bo nie do końca chcę byś znał te myśli i uczucia. To nie był dobry ppomysł,żeby podać Ci ten adres. To miało być MOJE miejsce do wyrażania siebie. A teraz sama to ograniczyłam. Tym bardziej, że Ty nie dajesz się poznać tak samo bardzo ...
Nie będziesz znał moich myśli o Sobie ...

2 ...

Do Synka jak zwykle ...
Wiesz Kochanie, mama trochę inaczej wyobrażała sobie ten związek. No cóż nie można mieć wszystkiego (Łącznie z seksem). Zresztą z tym chyba miałabym problem, bo mam w głowie coś zupełnie teraz innego. Czemu nie możemy mieć tego na czym tak bardzo nam zależy? Niby mój śwoadomy wybór, ale mam dość czasem zadowalania się pół środkami. Smycz mnie uwiera Synku, jest zbyt krótka. Tak bardzo bym chciała, żebyśmy byli tylko dla siebie i sami sobie. Życie miałoby wtedy zupełnie inny smak. Mam wrażenie, że darowałam sobie z życia zbyt wiele. A teraz mi ciężko wrócić do tego jaka byłam kiedyś. Trochę się boję, a z drugiej strony, świadomość, że i tak nie mam na to szans BOLI!
Ach Synku, pięknie jest patrzeć przez te kilka godzin dziennie jak wspaniale się rozwijasz. Jak rośniesz na dużego, mądrego człowieka. Jesteś niesamowitym zjawiskiem. Mam nadzieję, że moja miłość nie będzie Ci nigdy ciężarem, nie przytłoczę Cię nadmiarem uczuć, które już tak długo sie we mnie kumulują a jesteś jedynym ich katalizatorem.
Od pażdziernika obiecuję Ci siebie. Teraz masz mnie zaledwie kawałek i w pełni rozumiem Twoje nocne wędrówki z Twojego łóżeczka do mojego łóżka. Chyba czas zamienić tego single'a na double'a. Chę być z Tobą jak najbliżej, tak samo jak Ty ze mną. Zawsze. Nigdy nie przestanie to być moim priorytetem.
Kocham Cię Synku , maminą miłością.

Twoja Mama.

skomentuj (1)

klin klinem .... 2005-08-10 09:38:21

Ach ... Nigdy nie pije piwa na kaca w ramach "klina" (blee, obrzydlistwo), ale ... facet na faceta to bardzo dobre lekarstwo.
Ale od początku ...
Cudowny urlop z Tobą Synku. Kilka dni nad morzem, w którym się zakochałeś od pierwszego wejrzenia. Mam nadzieję, że tą samą miłością pokochasz góry, bo mamusia za morzem nie przepada.
Synku ... to było najwspanialsze 6 dni w moim życiu (nie licze oczywiście dnia Twych narodzin i tych kilku dni "po"). Zamykam firme i wracam "do domu" do Ciebie Synku. Od września jesteś tylko Ty i ja. Już wiem jak bardzo jestem dla Ciebie ważna i uzmysłowiłam sobie jak bardzo ważny dla mnie jesteś Ty. Odkąd wróciliśmy , minęło już 5 dni, a Ty wciąż strasznie płaczesz jak wychodze do pracy. Już jak tylko się ubieram, zaczynasz akcje "na przylepca" i słyszę Twoj płacz. To boli. Trudno, nie będziemy mieli dużo pieniędzy ale będziemy mieli siebie. Nigdy nie myślałam, że zamienie wygodne życie z pieniędzmi na cudowne życie z Tobą. Zawsze miałam pieniądze, odkąd zaczęłam pracować mając 18 lat. Lubię czuć się samowystarczalna i niezależna od nikogo. Ale Ty mnie uczysz życia jak żadna praca, jak żadne moje dotychczasowe doświadczenie. Ach Synku, czy Ty kiedykolwiek się dowiesz jak wiele Ci zawdzięczam? Dziekuję Bogu, że Cię mam. Jesteś najwspanialszym doświadczeniem, z którego czerpię pełnymi garściami. Kocham Ciebie i te wszystkie lekcje, które mi dajesz każdego dnia. Kocham Cię za to,że jestem dla Ciebie taka ważna. Że stojąc z Babcią w wózku płaczesz jak tylko wchodzę do sklepu. Bo znikam Ci z oczu. To poczucie rośnie we mnie i mam nadzieję, że nigdy nie przestanie.

Monia, kocham Cie, jesteś bardzo ważną kobietą w moim życiu, ale nie pojadę ... czas zmierzyć się z życiem tu i teraz, nie "tam". Nie ucieknę tym razem, biorę byka za rogi. Zobaczę co z tego będzie.

Przyjaciel- Paweł - Ty wiesz jak bardzo Cie kocham, może nigdy tego nie przeczytasz, ale ... jesteś bardzo ważny i dziekuję Ci za wspólny czas nad morzem. Za to, że potrafimy żyć obok siebie, a jak pokazał wyjazd, ze soba , tak nieskomplikowanie. Ułatwiasz mi życie. Dziękuję.

Facet - a nawet kilku. Bawię się teraz. Niedawno znajomy (nowo poznany) powiedział mi, że jak ktoś szuka na siłę to choćby nie wiem jak się starał to nie znajdzie. Więc przestaję szukać. Samo przyjdzie co ma być. W piątek byłam w kinie, Bardzo miło spędziłam wieczór z mężczyzną, który ... hmm, zobaczymy jak to będzie. Ale to nie miłość ani nawet zakochanie. To czas, który bardzo dużo mi dał. Związek bez zobowiązań, jakkolwiek to brzmi, mnie pasuje. Wymagam wierności, szacunku i Jego czasu dla mnie. Niczego więcej.
Wczoraj byłam na kawie , z facetem, który podbudował moją pewność siebie, nie to,żebym w siebie zwatpiła. Ale miło wiedzieć, że się kogoś "kręci". Powiedziałam NIE. I dobrze mi z tym. Chociaż On czeka kiedy zmienie zdanie. I to też mi sie podoba. Już tak dawno nigdzie nie wychodziłam, nie widziałam męskich reakcji na swoja osobe, ze miło było siedzieć w ogródku i ... napawać się męskimi spojrzeniami. Ach jakie to było miłe.
W niedziele Synku byliśmy z Dziadkiem na wycieczce w Żelazowej Woli. Było przesympatycznie. Jako pamiątke z wycieczki wybrałam Ci obrazek malowany na płytce (za 12 zł). Ale Dziadek nie byłby Sobą, gdyby nie kupił Ci pamiątki, która zostanie Ci na zawsze. Obraz za 100 zł. Ubawił mnie tym mocno. Fajne te wycieczki z Dziadkiem. Z Częstochowy mamy aniołka. A w ta niedzielę jedziemy do Kazimierza nad Wisłą. Dziadek Cie Synku kocha na Swoj popaprany sposób. Zrozumiesz jak będziesz już naprawde dużym czlowiekiem. Trzeba sie Go uczyć latami, bo inaczej nie jesteś w stanie Go pokochać. Ja już umiem Go kochać. I to też Synku tylko dzieki Tobie.

Twoja Mama

P.S.
Tęskniłam za tym miejscem...

skomentuj (7)

lepiej 2005-07-25 10:05:40

To zadziwiające jak taki Mały Człowiek jak Ty Synku potrafi nadać wszystkiemu właściwe znaczenie. Cudowny weekend , prawie we dwoje. Nie myślę o tym co było, co się stało, to nie boli już tylko kłuje uporczywie. A gdyby nie Ty ... trwałoby to miesiącami. Cudowna kuracja polegająca na zaaplikowaniu dotkniętemu zawodem miłosnym następujących środków zaradczych :
- tysiąc uśmiechów na minute;
- głośny śmiech zaraźliwy jak katar jesienny;
- przytulaski (te najbardziej niesamowite to kiedy się tulisz na dobranoc, obejmując mnie Swoja mała rączką i miziając po policzku, całuski przez smoczek i Twoje niebieskie oczęta wpatrzone we mnie nieprzytomnie);
- "mama" z płaczem wołana, bo dzieje się nieszczęście;
- "mama" wołana przez śmiech;
- "daj am" , no na łopatki mnie tym tekstem rozkładasz, bo poparty jest przyklejeniem sie Twojego ciałka do maminej nogi i błagalny wzrok jak byś nigdy jeszcze nic nie jadł;
- pisk niesamowity i przeraźliwy na znak radości, że autko pchnięte maminą nogą jedzie duuużo szybciej (i to do tyłu !!!:D)
- podejmowanie prób samodzielności ( zdejmowanie przez Ciebie bluzy - pokaz ekwilibrystyki najlepszej jakości);
- dzielenie się z mamą każdym paprochem znalezionym na ziemi;
- wyciąganie mi papierosów z paczki i tekst Babci " o nie moj drogi, babcia mówila, papieroski to jak skończysz ... 7 lat(!!!)";
- wylewanie wody z butelki w celu zrobienia choćby minimalnej kałuży, bo chlapanie to cudowna sprawa;
- chwyt na małpiatke (kurczowe trzymanie mamy łapkami, jednocześnie obejmując mnie nóżkami) kiedy idziemy do wanny;
- zabawa w "patataj" kiedy podskakując szukasz moich dłoni, bo to jedyne pewne zabezpieczenie;
- tysiąc innych, ktorych juz nie spisze, bo mogłabym tak do rana(następnego). Ale jak widać wyraźnie, żaden mężczyzna nie może sie równać z takimi doznaniami.
Kocham Cię Synku, mocniej niż potrafie. A kiedy śpisz a ja już słysze Twoj równy oddech ... czuję,że jestem.

Dziękuję Ci Synku
Twoja Mama.

skomentuj (9)
Księga Gości
Moja muzyka
God Is An Astronaut just press play and relax ...

Filo do oglądania ...
Filowe podróze-małe i duże.